Humor

***
Do udowodnienia: Czas to pan Józef
Założenie: dozorca ma na imię Józef
Czas to pieniądz,
pieniądz to forsa,
forsa to grunt,
grunt to ziemia,
ziemia to matka,
matka to anioł,
anioł to stróż,
stróż to dozorca – z założenia – Józef,
tak więc czas to pan Józef.
***
Siedzą dwaj uczniowie:
- Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć.
- I co wtedy robisz?
- Czekam, aż mi przejdzie
***
Profesor podczas wykładu wścieka się na spóźnialskich:
- To nie są wykłady, to jest Wędrówka Ludów!
W tym momencie, mocno spóźniony wpada na salę czarnoskóry student. Prof. wydaje się, że wybuchnie, ale w końcu uspakaja się ze słowami:
- Panu wybaczam, pan z daleka…
***
***
Jaś odmienia rzeczownik “kot” przez przypadki:
- Mianownik : kot.
- Dopełniacz: kota.
- Celownik: kotu.
- Wołacz: kici, kici.
***
Tata zabrał Jasia do zoo. Zbliżają się do klatki z tygrysami, tata mówi:
- Jasiu nie zbliżaj się bardziej do tych tygrysów.
- Tato ja im nic nie zrobię.
***
Rozmawia dwóch psychologów:
- Wiesz, to dziwne – mówi pierwszy.
- Wystarczy krzyknąć “aaaaaa!” w bibliotece, a wszyscy się na ciebie gapią           w milczeniu.
- A próbowałeś zrobić to samo w samolocie? – mówi drugi. – Wszyscy się przyłączają.   Źródło: http://www.prolib.pl
***
Dwóch informatyków przechwala się, czyj komputer jest lepszy. Pierwszy mówi:
- Jak ja wracam do domu, to mój wyświetla napis “witaj w domu”
- Eee tam… to nic! Jak ja wracam z pracy, to mój na powitanie merda joystickiem!
***
Dzieci piszą wypracowanie na temat: Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś.
- Dlaczego nie piszesz? – pyta polonistka.
- Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.              
Źródło: http://www.beka.pl/beczka
***
Tatusiu, kiedy byłeś mały, też dostawałeś od swojego taty burę?
- No pewnie!
- A dziadek od swojego taty?
- Oczywiście!
- A pradziadek?
- Też! A dlaczego pytasz?
- Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął…

http://www.andersa4siemiatycze.pl/biblioteka/humor.html

***
– Bolku, jak nazywał się Chrobry?
– Nie wiem.
– No, przecież tak jak ty!
– Nowak?!
***
– Kaziu, czy są jakieś zwierzęta, które nie słyszą?
– Owszem, panie profesorze, są i głuche…
***
Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy:

“Nie będę mówił TY do nauczyciela.”
Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było
napisane 200 razy.
– Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100…
– Żeby ci zrobić przyjemność, bo Cię lubię stary!
***
Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
***
- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika.
Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki.
***
Dzwonek do państwa słoni. Otwiera słoń, nikogo nie ma.
Tuż po zamknięciu drzwi kolejny dzwonek. Słoń pomyślał,
że może się włącznik zepsuł.
Otworzył drzwi, a na pstryczku siedzi mrówka i odzywa się grubym głosem:
- Dobry wieczór. Czy jest słonica?
- Nie ma.
- To proszę przekazać, że był Ryszard.
***

Są książki, które się czyta.
Są książki, które się pochłania.
Są książki, które pochłaniają czytającego.
I Ty daj się wciągnąć w zaczarowany świat książek!


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s